Translate

czwartek, 18 grudnia 2014

Zasłyszane w pociągu




Link to tekstu na stronie konkursu
http://blogroku.pl/2014/kategorie/zasl-yszane-w-pocia-gu,asu,tekst.html




(AUTENTYK) :-D


- Muszę ci powiedzieć co mi się przydarzyło – zakomunikowała siedzącej obok koleżance Bardzo Mile Wyglądająca Pani, słusznego wzrostu i jeszcze bardziej słusznej tuszy – bo to tylko k… mnie mogło się przydarzyć.

Pani przestała po tym jednym słowie brzmieć jak Bardzo Mile Wyglądająca Pani … pozostała Słusznej Tuszy Panią, w skrócie STP. Nadstawiłam ucha, uporczywie gapiąc się w otwartą na moich kolanach książkę, żeby nie było widać, że podsłuchuję. No ale przecież muszę się dowiedzieć co też takiego tej STP mogło się przydarzyć.

Koleżanka STP zamieniła się w jeden wielki słuch, natomiast STP rozpoczęła swoja opowieść. Wyglądała na typ osoby, która gdy zaczyna nawijać, można z powodzeniem mieć ból gardła, zapalenie krtani oraz krup … ona i tak tego nie zauważy a na koniec dojdzie do wniosku, że konwersacja była wyjątkowo burzliwie-elokwentną.

- Pojechałam kochana do stolicy – rozpoczęła – No wiesz, targi, klienci i te sprawy … to trzeba jako tako wyglądać, żeby k … nie odstraszać na starcie. Nie? No, a w naszym wieku to nie kwestia, moja droga lat a czasu jaki poświęcasz swojej fizjonomii– podniosłam wzrok. Mam nadzieję, że STP jednak w moim wieku nie była. Chociaż kto wie. Spuściłam ponownie wzrok na książkę i słucham dalej.
- Przyjechałam dzień wcześniej. No bo miałam zarezerwowany hotel. Nie? No więc myślę sobie. Wreszcie k… zostawiłam starego w domu, to odpocznę, wyśpię się, rano się odgruzuję, wytapetuję i padnijcie narody jak wkroczę na te targi.

Jakoś próbowałam sobie wyobrazić padające narody na widok tej STP .  Muszę jednak przyznać, że postawą wzbudzała zachwyt. Nie mówiąc o zadbaniu. Nie wiem czemu ale w tym pociągu poczułam się jak dziewczynka z zapałkami …mizerna, zaniedbana, chuda i jakaś taka przeciętna … muszę sobie zapisać aby iść do kosmetyczki.

- No i słuchaj ! – ponagliła koleżankę a tamta kiwnęła głową ze zrozumieniem – K … Szósta rano wyobraź sobie. Okna mam zamknięte ale słyszę jakiś dźwięk. No to sobie k … myślę. Pewnie jakieś roraty albo coś podobnego ( co jest podobne do rorat? ) Pewnie obok tu jakiś kościół jest. Nie? No ..a że niedziela była to sobie myślę …pobożny ten nasz naród w Warszawie mieszka. Nie? Wstałam, zapaliłam telewizor a tam k … msza. Może dlatego tak mi się skojarzyło. No to idę do łazienki, szybki prysznic, wychodzę a tu dalej wyje. Teraz jakby kochana głośniej. No to sobie k … myślę. Może jakieś dzisiaj święto mają. W końcu to k … stolica. Nie? Jakiś wybuch wojny albo coś takiego. Kto ich tam wie. Oni tam kochana co drugi dzień jakieś apele poległych mają. Mówię ci. No więc k… wyje. No to ja do łazienki. Odgruzować się. Nie. A niech wyje. Fryzura, oko … te sprawy! Suszarka huczy … a tu słyszę pukanie do drzwi. K … O tej porze!? Ostatni raz jestem w tym hotelu! No przecież w takim stanie nie otworze drzwi. A niech puka. I tak pewnie pomyłka. A tu ktoś zaczyna się k … dobijać. No mówię ci! No to wściekła otwieram a tam , moja droga, strażak i krzyczy na mnie „Alarmu pani nie słyszy! Hotel się pali! Natychmiast proszę wyjść!” I pobiegł. Ha! Łatwo powiedzieć, żeby k …natychmiast. Skoro dymu jeszcze nie czuję to znaczy, że nie tak źle. Nie? Spokojnie wzięłam walizkę, torebkę. No przecież tam mam karty kredytowe i klucze do domu. A jak Staszka nie będzie jak wrócę? No i futro. Kochana! Jak ja bym Staszkowi wytłumaczyła, że go k … zostawiłam. A że elegancka kobieta jestem to przecież w futrze do stolicy pojechałam. No to założyłam to futro i taka, no mówię ci, wyrychtowana jak jakaś paniusia idę do tych schodów co to były obok a tam dymu! Mówię ci… k …  nic nie widzę ale schodzę po omacku. Ludzie wrzeszczą schodząc z innych pięter, ktoś biegł w piżamie … zeszłam … wychodzę kochana przez drzwi na zewnątrz … i co k… widzę?. Przede mną tłum ludzi w piżamach, papuciach, płaszczach. Po środku stoi ten co chyba dowodził. Wściekły jak nie wiem co! I wiesz co on do mnie wrzeszczy?

TRZEBA BYŁO SOBIE K… JESZCZE YORKA NA RĘCĘ WZIĄĆ!!!!!!

A skąd on wiedział, że ja mam yorka?


Myślałam, że spadnę z siedzenia na którym siedziałam. 

1 komentarz: